Pierwsza wizyta w Gaskonii była dla mnie odkryciem armaniaku. Urzekly mnie jego niesamowite bogactwo aromatyczne, harmonijny smak i przebogata historia. Niestety wyjeżdżając byłam przekonana, że oto widziałam coś, czego za kilka lat już nie będzie.

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, rząd francuski zorganizował kampanię “przeciwalkoholową”. W założeniu miała ona promować czerwone wino jako remedium na choroby układu krążenia i środek opóźniający starzenie. Rezultat był jednak taki, że Anglicy, Holendrzy, a przede wszystkim Japończycy i Chińczycy drastycznie ograniczyli import mocnych alkoholi. Większość piwnic produkujących koniak było i jest dziś własnością wielkich międzynarodowych firm, które mogły sobie pozwolić na olbrzymie kampanie reklamowe i szukanie nowych rynków zbytu przez choćby promocję koktajli na bazie koniaku. (De gustibus...) W Armagnac dużych firm było niewiele, ogromną większość stanowiły i stanowią małe rodzinne winiarnie i gorzelnie. Dla nich świat się nagle zawalił.Aż do lat osiemdziesiątych XX wieku zapotrzebowanie na armaniak było tak duże, ze producenci sprzedawali wszystko nie wychodząc z domu. Trudno było im zrozumieć dlaczego klienci przestali nagle pukać do drzwi. Większość producentów zaadaptowało stare winnice do produkcji win regionalnych albo rezygnowało z nich zupełnie na rzecz odszkodowań wypłacanych przez państwo. Wydawało się, że sytuacja jest beznadziejna. A jednak, kilka lat temu coś drgnęło. To zasługa młodych Gaskończyków, którzy przejmując winnice po rodzicach zdecydowali się na drastyczne zmiany w sposobie ich prowadzenia. Metody produkcji oczywiście nie uległy zmianie, tylko w świadomości producentów pojawiły się takie pojęcia jak “marketing” czy “reklama”. Armaniak pojawia się coraz częściej na międzynarodowych targach, zyskuje nowe rynki zbytu. Zasłużenie, bo trudno znaleźć dorównujący mu bogactwem smaku i zapachu alkohol.

Garść wiadomości ogólnych

Region Armagnac podzielony jest na trzy “terroirs”:

Bas Armagnac - leżący na zachodzie na kwaśnych, piaszczystych glebach. Reprezentuje 57% upraw apelacji. Armaniaki stad pochodzące są lekkie i delikatne, juz młode odznaczają się finezją.

Tenarèze - usytuowana centralnie na glebach gliniasto wapiennych z domieszką piasków. W tej czesci regionu znajduje się ok 40 % upraw. Armaniaki tu produkowane są solidniej zbudowane, o bardzo złożonym aromacie potrzebują znacznie więcej czasu w beczce by osiągnąć dojrzałość.

Haut Armagnac – wschodnia część regionu położona na glebach zawierających duże ilości soli wapiennych. Winnice te powstały dopiero w XIX wieku w odpowiedzi na ogromne zapotrzebowanie rynku, któremu Bas Armagnac i Tenarèze nie były w stanie sprostać.

Winnice AOC Armagnac zajmują około 15 000 ha.

Za najszlachetniejsze uchodzą armaniaki z Bas Armagnac.

Większość armaniaków to kupaże. Jeśli na etykiecie nie podano rocznika, to informacja dotyczy najmłodszej ze zmieszanych wódek.

Klasyfikacja armaniaków:

La blanche d'Armagnac – destylat, który nigdy nie dojrzewał w beczce.

*** - co najmniej dwuletni

VSOP - co najmniej pięcioletni. (Gaskończycy tłumaczą VSOP jako skrót “Verser Sans Oublier Personne”- “Nalewać Nikogo Nie Pomijając”.)

XO, Napoleon – co najmniej sześcioletni

Hors d'age – co najmniej dziesięcioletni

Oczywiście istnieją też 15, 20, 25, 30 letnie itd.

Vieil Armagnac” sugeruje trunek co najmniej sześcioletni.

Gaskończycy tłumaczą VSOP jako skrót “Verser Sans Oublier Personne”- “Nalewać Nikogo Nie Pomijając”.

Rocznik na etykiecie dotyczy rocznika zbioru winogron, nie destylacji wina, która często odbywała się na początku roku następnego. Nie pojawia się w sprzedaży młodszy niż dziesięcioletni

Butelki armaniaku, w odróżnieniu od tych z winem, powinny być przechowywane w pozycji stojącej w odpowiednio wilgotnej piwnicy. Armaniak nie dojrzewa już w butelkach a alkohol nie powinien mieć kontaktu z korkiem.

(kurdesz.com 2005)